NA TEMAT SPARINGU Z REKORDEM

TEKST
08 lutego 2007
NA TEMAT SPARINGU Z REKORDEM
Nieznaczne, acz pewne zwycięstwo bialskiej Stali nad Rekordem w grze sparingowej. Od początku spotkania widoczna była różnica klas rozgrywkowych, w których występują oba bielskie zespoły. Już pierwsza część meczu powinna przynieść kilkubramkową przewagę czwartoligowej Stali. Na wstępie, sytuacji sam na sam z

Nieznaczne, acz pewne zwycięstwo bialskiej Stali nad Rekordem w grze sparingowej. Od początku spotkania widoczna była różnica klas rozgrywkowych, w których występują oba bielskie zespoły. Już pierwsza część meczu powinna przynieść kilkubramkową przewagę czwartoligowej Stali. Na wstępie, sytuacji sam na sam z bramkarzem Rekordu nie wykorzystał Gałgan. Po kwadransie gry przepięknym uderzeniem z dystansu popisał się Papatanasiu. Po jego strzale z 20-u metrów piłka odbiła się od poprzeczki. "Rekordziści" na miarę możliwości starali się "odgryzać" rywalom. Bliscy zdobycia gola byli: Mentel po uderzeniu z rzutu wolnego (21.min.) i Niemczyk, który aż trzykrotnie próbował w jednej podbramkowej akcji, zaskoczyć defensywę BKS-u (34.min.). Goście spowodowali tymi akcjami, duże zamieszanie pod bramką Białka. Gospodarze potyczki wyszli na prowadzenie wykorzystując tzw. stały fragment gry. Po rzucie wolnym z odległości ok. 40 m., idealnie zamknął akcję Genc, lokując piłkę w siatce, po uderzeniu głową z pola bramkowego. O ile w pierwszej części meczu, podopieczni trenera Kusia, grający w klasie okręgowej, starali się dotrzymać kroku "stalowcom", to już w II połowie dominacja BKS-u była wyraźna. Wystarczy napomknąć, iż BKS miał przynajmniej trzy tzw. stuprocentowe sytuacje, których nie wykorzystali Gałgan, Gola i Matejko. Dla odmiany wprowadzony w do bramki Stali w drugiej części, Bułka nie miał okazji do interwencji. Rekord próbował ambitnie bronić dostępu do swojej bramki, ale obrońcy nie byli w stanie ustrzec się błędu po błyskawicznej akcji na prawym skrzydle. Zgranie Bulandry do Profica, wrzutka na głowę Matejki, przyniosły drugiego i ostatniego gola w meczu. W zespole Stali testowano skrajnego, lewego pomocnika - Adama Golę (dotąd Victoria Jaworzno). W Rekordzie testom podlegał - Mariusz Bogacz (ostatnio LKS Bestwina).


Krzysztof Wolak, trener BKS Stal: - Mecz odbył się w trudnych, boiskowych warunkach. Doceniam, że u moich piłkarzy jest wiele chęci do gry i zaangażowania. Jednak jest sporo do poprawy. Mam trochę inną wizję gry. Chciałbym, aby w tym wszystkim co robimy było więcej futbolu, kontaktu z piłką. Stać nas na bardziej agresywną grę w odbiorze i sensowne budowanie akcji ofensywych, już w głębi pola. Będę się starał chłopaków do takiej gry przekonać.

Piotr Kuś, trener BTS Rekord: - Co mam powiedzieć. Cieszę sie ze spotkania z redaktorem sportowychbeskidów.pl i z tego, że wspónie zmarzliśmy. Ale poważnie! To BKS był lepszy i wysoko zawiesił nam poprzeczkę. Mimo wszystko trochę lepiej realizowaliśmy założenia w drugiej części. W I-ej, trochę się pogubiliśmy. Nasza młodzież ma jeszcze nad czym popracować.

źródło: sportowebeskidy.pl